Kojący dotyk matki

Ameryka lubuje się we wszelkiego rodzaju rankingach, mniej lub bardziej poważnych. Przyglądając się zestawieniu najważniejszych eksperymentów z historii psychologii, jedno z badań przeprowadzone ponad 50 lat temu przez Harrego Harlow’a i jego żonę przykuło na dłużej moją uwagę.

W tym dość okrutnym badaniu malutkie rezusy, natychmiast po urodzeniu oddzielono od ich matek. Włożono je do klatek z atrapami wykonanymi z drewna i drutu, które to konstrukcje miały zastąpić prawdziwe mamy. Jedną z atrap pokryto miękką włochatą tkaniną, drugą stanowiła „goła” plecionka drutu. Obie matki karmiły małe za pomocą przymocowanych do korpusów butelek z mlekiem.

Małpki wychowywane przez puchate matki spędzały z nimi po 18 godzin na dobę, tuląc się do ich futra. Rezusy w klatce z matką z drutu podchodziły tylko wtedy, gdy był głodne. Gdy odczuwały strach, te od matki futrzanej szukały ochrony, tuląc się do opiekunki. Te drugie, zastygały w bezruchu.

Po zakończeniu eksperymentu małpki wychowywane przez matki z drutu nie potrafiły nawiązać kontaktu z innymi rezusami. Do końca życia pozostały istotami nieufnymi i społecznie upośledzonymi.

Jako że przyczyn etycznych takiego eksperymentu nie można było przeprowadzić na kobietach i noworodkach, w badaniach wykorzystano młode rezusy.

Badania Harlow’a zwróciły uwagę psychologów na rolę fizycznego kontaktu matki z dzieckiem, jak również na znaczenie dotyku w rozwoju emocjonalnym człowieka. Zaspokojenie podstawowych biologicznych potrzeb nie jest dla dziecka wystarczające, a brak kojącego dotyku matki zaburza normalny rozwój dziecka. I zemści się w przyszłości. Wie o tym psychologia i wiedzą kobiety obdarzone instynktem macierzyńskim.