Opalanie bez słońca

Zimą i jesienią w Polsce jest niewiele słońca, dlatego skóra traci swoją naturalną zdolność do niwelowania szkodliwego działania promieni słonecznych. Co się dzieje potem? Gdy tylko nadejdzie wiosna, wszyscy (zwłaszcza kobiety) od razu zrzucają z siebie grube ubrania, odsłaniają dosłownie całe ciała i niemalże pełnej nagości wylegują się na słońcu całymi godzinami. Jest to przyjemne, ale także niebezpieczne. Aby więc przygotować swoją skórę do nadchodzącego sezonu letniego, warto odwiedzić kilka razy solarium Rzeszów Rejtana. Umożliwia ono opalanie bez słońca.

Wbrew krążącym po świecie mitom opalanie na solarium może być jak najbardziej bezpieczne – i dla skóry, i dla ogólnego zdrowia organizmu. Jeżeli więc ktoś chciałby utrzymać piękną opaleniznę przez cały rok, jak najbardziej powinien korzystać ze sztucznego opalania, jednakże musi robić to z głową. Wszystko staje się szkodliwe, gdy zaczyna się z tym przesadzać. Nadmiar solarium niesie ze sobą sporo skutków ubocznych, dlatego najlepiej założyć sobie, że będzie się korzystać z tej opcji wyłącznie sporadycznie. Istnieje bowiem nawet taka przypadłość jak uzależnienie od solarium. Łatwo można stwierdzić, kto na nią cierpi – zmagające się z uzależnieniem kobiety nie potrafią powiedzieć sobie dość, przez co koloryt ich skóry przypomina mocno przypieczone skwarki.

Solarium Rzeszów Rejtana będzie więc świetnym miejscem na zaznanie odrobiny słońca zimą i jesienią. Latem oraz wiosną lepiej je sobie odpuścić i wykorzystać w stu procentach naturalne promienie.